Krucha tarta z cytrynowym kremem i bezową warstwą. Niezwykle słodka ale również wyjątkowo smaczna. Kremu - w odróżnieni od klasycznej wersji - nie piecze się w piekarniku a jedynie gotuje. Beza natomiast zrumieniona jest ręcznym palnikiem do Creme Brulee. Przepis z miesięcznika "Kuchnia".

Składniki:
Na ciasto
- 150 g mąki
- 125 g zimnego masła
- 25 g cukru pudru
- 1 łyżka wody
Na krem
- 200 ml soku z cytryn (około 6 sztuk)
- 20 g mąki
- 3 żółtka
- 6 jajek
- 220 g cukru
- łyżeczka otartej skórki z cytryny
- 200 g masła
Na bezę (w oryginale z 4 białek i 240 g cukru - to zdecydowanie za dużo, proponuję z 2 lub 3)
- 3 białka
- 180 g cukru pudru
Wykonanie
Składniki ciasta posiekać i szybko zagnieść. Schłodzić w lodówce około 1/2 godziny.
Formę na średnią tarte (około 26 cm) wysmarować masłem. Ciasto rozwałkować pomiędzy 2 kawałkami folii, wyłożyć nim formę. Ponakłuwać widelcem, przykryć pergaminem i obciążyć grochem lub fasolą.
Piec w temp. 180oC przez 15 minut, po czym usunąć pergamin i fasolę - piec dalej do zrumienienia (przepis zakładał pieczenie 10 -12 minut bez nakrywania i obciążania). Ostudzić.
Cytryny dokładnie umyć, osuszyć, zetrzeć z nich skórkę, wycisnąć sok. 100 g cukru pudru umieścić w rondlu, zalać sokiem - zagotować.
Pozostały cukier wymieszać w misce z mąką. Stopniowo dodawać jajka i żółtka mieszając trzepaczką by nie powstały grudki. Wlać odrobinę syropu, pomieszać po czym masę jajeczną wlać do rondla z resztą syropu. Gotować na średnim ogniu nieustanie mieszają (błyskawicznie się przypala), aż krem zgęstnieje. Zdjąć z ognia. Dodać skórkę z cytryny i pokrojone w cząstki masło - mieszać do roztopienia. Przestudzić, wylać na ciasto. Odstawić do stężenia w chłodne miejsce (najlepiej nie do lodówki).
Przed podaniem białka umieścić w misie miksera. Ubić na pianę. Stopniowo wsypywać cukier ubijając do momentu aż powstanie błyszczący i bardzo gęsty krem. Przyozdobić wierzch tarty. Opalić palnikiem.

